Blog > Komentarze do wpisu
Powrót do szpitala

Uff, nareszcie sami. Wszyscy goście już wyjechali. Stres został zminimalizowany. Po domu płącze się jeszcze babcia z dziadkiem no i mama z tatą. Śpię teraz u rodziców w pokoju, w wózku, bo nie mam jeszcze łóżeczka i jest całkiem przyjemnie, choć tata strasznie chrapie. Mama ma dalej wystraszony wzrok, dlatego wolę przebywać na babcinej półce, gdzie często zostawiam resztki mleka i dobrze się wysypiam. Zaś co do dziadka, to jest taki śmieszny, że nie mogę - czasami mam ochotę pokazać mu dziąsła, ale nie wiem jeszcze, jak to się robi.

Pewnego dnia wróciłam też do szpitala i jedna pani mnie oglądała ze wszystkich stron. Mama bała się, że coś jest ze mną nie tak, bo płakałam strasznie głośno, ale to tylko ten wstrętny brzuszek mnie bolał. Ta pani w szpitalu powiedziała, że wszystko jest w porządku i że jestem dużym i zdrowym dzidziusiem. Ze szczęścia zrobiłam tam wielką kupę.

czwartek, 07 września 2006, ptilou